Wilanów niekrólewski
Wilanów znany jest przede wszystkim z barokowego pałacu króla Jana III Sobieskiego oraz nowego Miasteczka Wilanów. Warto jednak pójść nieco dalej, żeby odkryć mniej znaną stronę tej dzielnicy. Dlatego proponuję długi spacer po zielonych zakamarkach Wilanowa. Pierwszym przystankiem będzie nieduże, otoczone zielenią, Jezioro Powsinkowskie. Nad jego brzegiem można odpocząć, pospacerować, pojeździć na rowerze, skorzystać z siłowni plenerowej, zagrać w szachy lub pobawić się na placu zabaw.
Dalej idziemy ulicą Vogla, nad którą górują smukłe topole, mijamy rondo i ulicą Zaściankową dochodzimy do Wału Zawadowskiego. Wał jest oddzielną atrakcję, znaną dobrze rowerzystom, biegaczom i spacerowiczom, ale my idziemy dalej kierując się w stronę Plaży Zawady nad Wisłą. Miękki jasny piasek, dookoła dużo zieleni i kojący bieg wody – to świetne miejsce na relaks. Łatwo tu zapomnieć, że jesteśmy w dużym mieście.
Wał przypomina, że Wisła to potężna rzeka, która kiedyś nie dawała się łatwo ujarzmić. Jednak na tych terenach w XVII wieku pojawili się ludzie biegli w sztuce melioracji, a mianowicie olędrzy, osadnicy przybyli z Fryzji i Niderlandów. Budowali wały, groble, kanały odwadniające i nawadniające oraz zbiorniki retencyjne. Dziś został po nich również cmentarz, który będzie naszym kolejnym przystankiem.
Cmentarz ewangelicko-augsburski na Kępie Zawadowskiej został założony w 1832 roku. Niewiele tu już zostało nagrobków, ale można jeszcze odczytać kilka nazwisk i zadumać się nad historią tych terenów i jej wcześniejszych mieszkańców.
Następnie udajemy się w stronę Powsina, którego historia sięga średniowiecza. Pierwsze wzmianki o wsi Powsin pojawiają się już w połowie XIII wieku, kiedy właścicielem tych terenów był wojewoda łęczycki, Bogusz z Doliwów. My kierujemy się w stronę Kościoła św. Elżbiety, który kryje skarb z pierwszej połowy XVII wieku. W nawie głównej znajduje się piękny obraz Matki Bożej Tęskniącej. Warto sprawdzić wcześniej, kiedy jest odsłaniany. Dziś parafia znana jest także z corocznej organizacji dożynek.
Na koniec kierujemy się w stronę osiedla Zapłocie, na końcu którego, otoczona starymi drzewami, stoi śliczna figura Najświętszej Maryi Panny. Została ona ufundowana przez Stanisława Mrówkę w 1932 roku, a ludzie wciąż o nią dbają, dekorując ją kwiatami. To cichy i spokojny zakątek, więc jeżeli będziemy mieli szczęście, możemy zobaczyć bażanty lub zające, które często wychodzą na okoliczne pola.



