Warszawa Andrzeja Wajdy - spacer po stolicy na 100-lecie urodzin reżysera
Rok 2026 został ogłoszony przez Senat RP Rokiem Andrzeja Wajdy z okazji setnej rocznicy urodzin reżysera, który ukształtował polskie kino i polską wrażliwość jak mało kto. Reżyser, choć pochodził z Suwałk, a we wczesnych lata studiów mieszkał w Krakowie, dużą część życia spędził w Warszawie. Może właśnie dlatego, znając miasto doskonale, potrafił filmować je jak ktoś, kto zna tu każdą ulicę nie z mapy, ale ze spacerów i z naturalną swobodą umieszczał sceny z życia swoich bohaterów w jego scenerii. Może spacer śladami życia i filmów Andrzeja Wajdy będzie dobrym pretekstem do odkrywania twórczości laureata Oscara?
Żoliborz - życiowa przystań i miejsce inspiracji
Andrzej Wajda ponad 40 lat swojego życia spędził na warszawskim Żoliborzu, który był dzielnicą szczególnie przyciągającą środowisko artystyczne w drugiej połowie XX wieku. Reżyser wraz z małżonką, Krystyną Zachwatowicz-Wajdą, mieszkali w willi, w szczególnie malowniczej części dzielnicy, jaką jest Żoliborz Oficerski. To właśnie tu warto rozpocząć odkrywanie Warszawy śladami Andrzeja Wajdy.
Wille na tym osiedlu zamieszkiwali niegdyś faktycznie oficerowie polskich wojsk – między innymi sam Władysław Anders czy Józef Haller – stąd dzisiejsza jego nazwa. Osiedle zbudowano zgodnie z koncepcją miasta-ogrodu, więc spacerując po nim, zobaczymy wyłącznie niską zabudowę (jednorodzinne i niewielkie domy, niejednokrotnie pięknie obrośnięte bluszczem), a także dużo zieleni i skwerów. Sam Wajda podkreślał za życia, jak ważna była dla niego zieleń tego osiedla i drzew w okolicy jego domu przy ul. Hauke-Bosaka 14. Dziś natomiast jeden ze skwerów Żoliborza Oficerskiego, u zbiegu ulic Hauke-Bosaka i Śmiałej, nosi imię nagrodzonego Oscarem reżysera.
Cytadela Warszawska - miejsce pamięci i nie tylko
Niedaleko domu Andrzeja Wajdy, również na warszawskim Żoliborzu, znajduje się Cytadela Warszawska. W tej XIX-wiecznej twierdzy, przez dziesięciolecia niedostępnej dla cywilów, znajduje się dziś kilka muzeów: między innymi Muzeum Katyńskie, Muzeum Wojska Polskiego oraz słynne i nagradzane Muzeum Historii Polski.
Warto odwiedzić to miejsce również przez wzgląd na Andrzeja Wajdę i jego dzieła. To tu właśnie kręcono część scen do filmu Katyń (2007) – jednego z ostatnich filmów reżysera. Sprawa katyńska była dla Wajdy sprawą osobistą, ponieważ jego ojciec – Jakub Wajda – był ofiarą zbrodni katyńskiej. Film upamiętniający tę zbrodnię miał być nie tylko opowieścią o przemilczanej przez dekady historii, ale hołdem dla ojca.
Niewinni Czarodzieje - spacer po Warszawie lat 50.
Jednym z najbardziej “warszawskich” filmów Andrzeja Wajdy pozostają nadal Niewinni czarodzieje (1960), a przez liczbę scen kręconych faktycznie w Warszawie, Niewinni czarodzieje wyprzedzają sam Kanał (1957). Film z młodym Tadeuszem Łomnickim w roli głównej był teoretycznie apolityczny, a jednak wzbudzał większe kontrowersje u ówczesnych władz niż film o Armii Krajowej. Niewinni czarodzieje to magnetyczny portret młodego pokolenia lat 50-tych: odkrywającego nowe możliwości kraju po Odwilży, wolność muzyki jazzowej czy nie do końca jasne i szczere relacje romantyczne.
Warszawa jest w tym filmie niemal namacalna. Zdjęcia kręcono latem 1959 roku w kilku ikonicznych miejscach, które mogą być punktami na trasie godzinnego spaceru z filmem w pamięci. Wędrówkę można zacząć na Placu Konstytucji, którego sceneria zresztą otwiera Niewinnych czarodziejów. Zanurzając się w socrealistycznej architekturze placu, ukończonego właśnie w latach 50. XX wieku, można płynnie przejść ulicą Mokotowską w stronę legendarnego niegdyś klubu studenckiego Hybrydy (ul. Mokotowska 48). To właśnie tam kręcono część scen z życia kulturalnego i towarzyskiego bohaterów filmu Wajdy. Klub Hybrydy był symbolem wolności Odwilży i miejscem spotkań młodzieży i artystów aż do 1973 roku, kiedy został zamknięty ze względu na skargi okolicznych mieszkańców na hałasy spowodowane funkcjonowaniem klubu. Nadal można jednak podziwiać zabytkową kamienicę, która niegdyś była prawdziwym domem muzyki jazzowej.
Z Mokotowskiej warto wybrać się dalej w kierunku Placu Mirowskiego na granicy Śródmieścia i Woli. To właśnie w tzw. Hali Gwardii na placu kręcono sceny walk bokserskich i realiów pracy Bazylego – głównego bohatera Niewinnych czarodziejów. Nazwa hali wzięła się od nazwy Milicyjnego Klubu Sportowego “Gwardia”, który od 1953 roku miał tam swoją siedzibę aż do lat 90-tych. Hala szczególnie w latach 50-tych i 60-tych była prawdziwym sercem sportowym Warszawy – odbywały się tu nie tylko słynne walki bokserskie, ale i mecze koszykarskie czy tenisowe. Po transformacji ustrojowej Hala Gwardii spełniała głównie cele handlowe, a w ostatnich latach stała się jednym z kilku warszawskich food halli. Choć dziś do Hali nie wejdziemy ze względu na trwający remont tego historycznego budynku, możemy wybrać się do otwartej, targowej części Hali Mirowskiej, by poczuć klimat architektury, którą w filmie uwiecznił Andrzej Wajda.
Filmy Wajdy tematyce wojennej w scenerii Warszawy
Zanim Wajda nakręcił Niewinnych czarodziejów, stworzył film, który wstrząsnął Europą. Wspomniany już wcześniej Kanał to opowieść inspirowana wydarzeniami z ostatnich dni Powstania Warszawskiego na Mokotowie i próbą ewakuacji oddziałów do Śródmieścia podziemnymi kanałami. Film, przemycony na Festiwal w Cannes, zdobył tam Srebrną Palmę, ex aequo z Siódmą pieczęcią Bergmana.
Kanały, przez które szli bohaterowie Wajdy, nie są fikcją: sieć kanalizacyjna Warszawy, zaprojektowana w XIX wieku przez inżyniera Williama Lindleya, stała się podczas Powstania trasą ewakuacyjną dla tysięcy powstańców. Tragiczny epilog mokotowskiej ewakuacji z września 1944 roku rozegrał się przy ulicy Dworkowej, gdzie wychodzący z kanałów powstańcy trafili wprost na stanowisko nieprzyjaciela. Niedaleko historycznej studzienki, w Parku Morskie Oko, stoi dziś Pomnik Żołnierzy “Baszty”, upamiętniający tę tragiczną ewakuację.
Niestety, scen Kanału rozgrywających się pod ziemią, nie dało się nakręcić w prawdziwych warszawskich kanałach ze względu na trudności techniczne – zespół musiał zaaranżować scenerię w studiu filmowym w Łodzi. Natomiast mimo nielicznych już w 1956 roku prawdziwych powojennych ruin, sceny plenerowe udało się nagrać w większości w Warszawie, między innymi właśnie na Mokotowie (ul. Dolna, ul. Śniegockiej).
Część zdjęć do debiutanckiego filmu Wajdy o tematyce wojennej była kręcona natomiast na warszawskiej Pradze. Pokolenie (1954), rozgrywające się w Warszawie czasów okupacji, zostało częściowo nakręcone między innymi przy ulicy Małej oraz Stalowej. Mimo że nie znajdziemy przy nich kamienicy z legendarną klatką schodową, na której rozgrywa się jedna z najbardziej dramatycznych scen filmu, to ulice do dzisiaj zachowały wyjątkowy klimat dawnej Warszawy. Warto wybrać się na niespieszny spacer po tej okolicy (zahaczając również o ulicę Ząbkowską, Brzeską czy Środkową), ponieważ Stara Praga wielokrotnie służyła (i do dziś służy) wielu reżyserom za scenerię do ich filmów, szczególnie tych historycznych.
Warszawa pojawia się w filmografii Wajdy jeszcze wielokrotnie. Przechadzając się po stolicy, możemy skojarzyć niektóre lokacje z tymi, które widzimy chociażby w Dyrygencie (1980), Człowieku z marmuru (1977), Polowaniu na muchy (1969), a nawet samym Panu Tadeuszu (1999). Dzięki filmom nakręconym w plenerach Warszawy, Andrzej Wajda trwale zapisał się w historii miasta. Niech jubileuszowy rok 2026 będzie dobrą okazją, by wybrać się na spacer pamiętając o twórczości jednego z najważniejszych polskich reżyserów i – przy okazji – odkryć Warszawę na nowo.
Autorka: Iga Skolimowska – teatrolożka, mieszkanka Warszawy i autorka przewodników turystycznych dla młodych