To tam da się wejść?
Zaczynamy na Brackiej 20 i tam wchodzimy przez bramę. Mijamy podwórko i dochodzimy do kolejnej bramy. To za nią znajduje się prawdziwy skarb – efektowny neobarokowy pałac z podjazdem, godny paryskich rezydencji XVII wieku. Zbudowany w 1882 dla rodziny Belina-Brzozowskich. W 1944, podczas PW został zniszczony (wtedy na poddaszu spłonął obraz Matejki „Zamojski pod Byczyną”). Po wojnie został znacjonalizowany i odbudowany. Dziś niestety, lata świetności ma już za sobą.
Idziemy na Krakowskie Przedmieście 26/28. Niech Was nie zmyli szlaban za główną bramą UW i przechadzająca się straż akademicka. Kampus UW dostępny jest dla wszystkich. Wystarczy wejść i od razu można poczuć się jakby się było w jakimś miasteczku. Kampus został przepięknie wyremontowany z okazji 200-lecia otwarcia UW. To tutaj mieszkał Chopin, to tu studiowali Sienkiewicz, Prus i inni. Warto stanąć przed głównym wejściem do Starej Biblioteki i usiąść na ławce obok studenta Sławka. On na pewno opowie wiele historii.
Tuż obok UW znajduje się kościół Wizytek (Krakowskie Przedmieście 34). Po lewej stronie, za plecami pomnika Prymasa Wyszyńskiego, jest furtka otwarta w godz. 8-18. Po wejściu idziemy dalej aż do niewielkiej bramy. Po jej przekroczeniu po lewej stronie ukazują nam się drewniane zabudowania – tam mieszkał przez 40 lat ks. Twardowski, a po prawej jego ogród, gdzie na ławce pod modrzewiem tworzył swoją poezję. Tu można poczuć się jak na wsi, albo nawet na planie filmu „Imię Róży”.
Idziemy na ulicę Moliera 8, tam bramę można otworzyć bez domofonu. Po wejściu na dziedziniec naszym oczom ukazuje się niesamowity budynek w stylu modernistycznym, zbudowany w 1976 dla dygnitarzy partyjnych (tzw. „Akwarium” – bo mieszkały tu „grube ryby”). Nie dość, że panuje tu cisza i spokój to mieszkania mają powierzchnię do 170 m2 i niektóre są dwupoziomowe. Mieszka się tutaj całkiem przyjemnie. Budynek ma adres Kozia 9, jednak nie widać go ani z Koziej, ani z Moliera.
Dochodzimy do Kościoła św. Anny (Krakowskie Przedmieście 68) i wchodzimy w pierwszą bramę po prawej stronie kościoła. Znajduje się tam niewielki dziedziniec, przez który przechodzimy i wybieramy pierwsze drzwi po prawej. Wchodzimy do środka i dalej kierujemy się strzałkami. Mijamy niewielką kawiarnię i wychodzimy na zewnątrz. Tutaj kończy się Warszawa, a zaczyna Tajemniczy Ogród. Można usiąść na ławce i odpocząć od zgiełku miasta obserwując panoramę od Zamku Królewskiego przez wiadukt trasy WZ kończąc na Mariensztacie i Wiśle.



