Studencka Warszawa − subiektywny przewodnik dla studentów pierwszego roku

Autorka: Iga Skolimowska, mieszkanka Warszawy, twórczyni przewodników turystycznych dla młodych podróżników

Zaczynasz studia w Warszawie i czujesz się trochę zagubiona/-y? Spokojnie, to normalne. Szybko poznasz swoje ulubione miejsca i rytm miasta. Studencka Warszawa zmienia się jednak bardzo szybko. Nowe bary i restauracje pojawiają się jak grzyby po deszczu, a dawne hity z czasem tracą na popularności. Są jednak miejsca, które mimo upływu lat wciąż przyciągają studentów. To właśnie tam możesz poznać nowych ludzi, spotkać znajomych i dobrze się bawić. Zajrzyj do naszego subiektywnego przewodnika i sprawdź, gdzie warto się wybrać.

Jeszcze 50 lat temu studenckie życie towarzyskie koncentrowało się wokół zaledwie kilku klubów – wybór był po prostu mniejszy. Jednym z najważniejszych miejsc była Stodoła, która w 1956 roku zaczęła działalność w drewnianym baraku po budowniczych Pałacu Kultury i Nauki przy ulicy Emilii Plater. Dziś nadal działa, choć głównie jako sala koncertowa i pod nowym adresem – przy ulicy Batorego 10. Jeśli chodzisz na koncerty, prędzej czy później z pewnością tu trafisz. Podobną legendą obrosły Hybrydy (od 1977 roku na Złotej 7/9, gdzie działają do dziś jako Akademickie Centrum Kultury UW) to niegdyś legendarny klub studencki, jazzowy i teatralny, w którym zaczynali m.in. Wojciech Młynarski czy Urszula Dudziak. Dziś studenci Uniwersytetu Warszawskiego mogą kontynuować tę tradycję w Teatrze Studenckim Hybrydy UW, który nawiązuje do historii dawnego klubu i jest ciekawym punktem na kulturalno-studenckiej mapie Warszawy. W Hybrydach działał kiedyś także Dyskusyjny Klub Filmowy, w którym swoją przygodę z kinem zaczynali Roman Gutek i Stefan Laudyn – twórcy dzisiejszego Warszawskiego Festiwalu Filmowego. Dlaczego warto o tym wspomnieć? Bo to właśnie na ten Festiwal z pewnością wybierzesz się jesienią. Warto więc wiedzieć, że jego korzenie sięgają studenckiego kinoklubu sprzed czterdziestu lat.

Studiowanie i życie studenckie zmieniły się diametralnie w ciągu ostatnich dekad. Jedną z największych różnic między „wtedy” a „teraz” jest to, że kiedyś życie towarzyskie koncentrowało się przede wszystkim w akademikach i klubach studenckich na kampusach. Dziś uczelnia jest często jedynie punktem wyjścia, a większość studenckiego życia toczy się „na mieście”. Poznaj więc kilka miejsc i wydarzeń, które pomogą Ci odnaleźć się w studenckiej Warszawie.

Ulica Złota, m.st. Warszawa

Jeśli lubisz kino, Warszawa szybko przekona Cię, że seans nie musi oznaczać wizyty w multipleksie w centrum handlowym. W stolicy znajdziesz kilkanaście kin studyjnych – kameralnych, niezależnych miejsc, w których oprócz dobrych filmów czekają na Ciebie spotkania z twórcami, dyskusje, tematyczne cykle seansów i klimatyczne kawiarnie. Do najpopularniejszych należą Kino Muranów, Kinoteka, Kino Wisła i Iluzjon Filmoteki Narodowej. Jeśli zamieszkasz na Pradze, koniecznie zajrzyj też do Kino Praha – niewielkiego, kameralnego kina, w którym odbywa się kilka seansów dziennie. W „tanie środy” bilety kosztują tam tylko 10 zł, więc to świetna opcja na studencki wieczór. Jednym z ulubionych kin warszawskich studentów jest Kino Amondo (ul. Żurawia 20). To miejsce dla tych, którzy szukają naprawdę alternatywnego kina – zamiast wielkich sal znajdziesz tu kameralne przestrzenie, w których mieści się zaledwie 20–30 osób. Absolutny must visit przynajmniej raz podczas studiów w Warszawie!

Widok na wejście główne do kina Muranów. Duże przeszklone wejście do budynku. Po bokach plakaty z repertuarem. Nad wejściem duży czerwony napis Muranów. W tle budynki mieszkalne. Słoneczny dzień, lato.
Muranów, fot. m.st. Warszawa

Jeśli szukasz miejsca, które łączy kulturę, sztukę i miejską atmosferę, koniecznie zajrzyj na Osiedle Jazdów (ul. Jazdów). To niezwykła enklawa w samym centrum miasta, która szczególnie tętni życiem w cieplejszych miesiącach, ale także jesienią i zimą ma sporo do zaoferowania. W niemal stuletnich drewnianych domkach fińskich działają tu kolektywy artystyczne, grupy studenckie – między innymi z Akademii Sztuk Pięknych – oraz instytucje kultury. Warto mieć oko na to, co dzieje się na Osiedlu Jazdów, bo regularnie odbywają się tu wystawy, warsztaty, spektakle teatralne i koncerty. A nawet jeśli akurat nie trafisz na żadne ciekawe wydarzenie, wybierz się na jesienny spacer między drewnianymi domkami. To jedna z tych warszawskich aktywności, które zdecydowanie warto odhaczyć na swojej studenckiej liście „to-do”.

Jeśli studiujesz na Uniwersytecie Warszawskim, konieczne zajrzyj na Powiśle, gdzie niedaleko kampusu znajdziesz legendarną Młodszą Siostrę (ul. Dobra 14/16). To klubojadalnia ukryta w podwórku – z dzikim, nieco anarchicznym klimatem, stolikami pełnymi studentów z różnych uczelni i kierunków oraz bogatym wege menu. Warto śledzić social media Młodszej Siostry, bo niemal co tydzień dzieje się tu coś ciekawego: koncerty, dyskusje, wymianki ubrań i winyli czy targi młodych artystów. To jedno z tych miejsc, do których można wpaść na jedzenie, a zostać na cały wieczór.

Widok na Jazdów. Na pierwszym planie kobieta ubrana w czerwoną sukienkę, pcha dziecięcy wózek. Dalej ciemnobrązowy, drewniany dom ze spadzistym dachem. Obok domu, na kocach rozłożonych na trawie siedzą i leżą młodzi ludzie. W tle zielone drzewa. Słoneczny dzień, lato.
Jazdów, fot. Łukasz Kopeć

Studencki budżet nie musi oznaczać nudnego jedzenia! Bistro Chochelka (ul. Rektorska 2, przy Politechnice Warszawskiej) to uczelniana stołówka, do której chętnie zaglądają nie tylko studenci Politechniki. Zjesz tu smacznie, niedrogo i bez problemu znajdziesz coś dla siebie także w wersji wege – wybór dań jest naprawdę spory. Jeśli w okolicy Politechniki szukasz czegoś bezkompromisowo wegańskiego, zajrzyj do Vegandy (pl. Zbawiciela 5, ok. 10 minut spacerem od Politechniki). Menu zmienia się tu co dwa tygodnie, więc nawet jeśli wpadniesz kilka razy, za każdym razem możesz trafić na coś nowego. A ponieważ roślinnych lokali jest w Warszawie na pęczki, z pewnością szybko znajdziesz kolejne miejsca do odkrycia. Po drugiej stronie Placu mieści się Pałaszowanie (ul. Mokotowska 12) – szybka i chrupiąca alternatywa na lunch w postaci zapiekanek. To miejsce szczególnie oblegane wieczorami, kiedy staje się jednym z popularnych przystanków podczas studenckich (i nie tylko) spotkań na mieście.

Ogródek restauracyjny na Placu Zbawiciela, ludzie siedzą przy stolikach, słoneczny dzień, lato.
Plac Zbawiciela, fot. Daria Pawęda

Na lunch między zajęciami w okolicach Starego Miasta świetnie sprawdzi się Syrena Irena (Krakowskie Przedmieście 4/6), znajdująca się tuż przy UW. To nowoczesny bar inspirowany dawnymi barami mlecznymi − z bardziej rozbudowanym menu i designem, który zdecydowanie zasługuje na choć jedno Stories na Instagramie. Warto zapytać o zniżkę dla studentów − za okazaniem legitymacji można zjeść ich pyszne, domowe pierogi (i nie tylko!) nieco taniej. Jeśli chcecie pozostać w klimacie polskiej kuchni, a przy okazji zajrzeć w okolice Starego Miasta, możecie też wstąpić na szybki lunch do Pyzy Flaki Gorące (ul. Podwale 6). Zjecie tam w rozsądnej cenie różnego rodzaju kluski i pyzy z wybranymi dodatkami, podawane w słoikach − czyli w bardzo ekologicznym, gotowym do zabrania opakowaniu. Jeśli natomiast studiujesz bliżej Mokotowa, np. w Szkole Głównej Handlowej, Bar Thien Ly (ul. Śniadeckich 22) to obowiązkowa pozycja. Nie bez powodu to uwielbiane przez studentów miejsce nazywane jest potocznie „indyk, masło, czosnek” − to dosłowna wskazówka, co zamówić, by zrozumieć fenomen tego miejsca.

Tradycyjne warszawskie pyzy z okrasą podane w słoikach z wbitymi drewnianymi widelcami, ustawione na biało-czerwonej serwetce.
Pyzy, Flaki Gorące, fot. m.st. Warszawa

Każda uczelnia, wydział, a nawet grupa studencka ma swoje ulubione miejsca spotkań i lokale. Jest jednak kilka punktów, które odwiedzają studenci z całej Warszawy − i warto je znać, szczególnie jeśli dopiero zaczynasz swoją przygodę z miastem. Schodki na Bulwarach Wiślanych to jeden z najbardziej kultowych punktów zbornych. Gdy tylko robi się cieplej, lewy brzeg Wisły zapełnia się studentami, którzy przesiadują tu do późna. To jedna z najbardziej demokratycznych form miejskiej imprezy: wystarczy koc, dobra pogoda i towarzystwo. Wielu studentów właśnie tutaj zaczyna wieczór albo go kończy. Schodki są też jednym z niewielu miejsc w Warszawie, gdzie można legalnie pić alkohol na świeżym powietrzu − ale wyłącznie w wyznaczonej strefie między rzeką a ścieżką rowerową.

Restauracja na barce zacumowanej przy bulwarach wiślanych, ludzie siedzą przy stolikach, w tle Wisła, most średnicowy, stadion PGE Narodowy i zadrzewiony prawy brzeg rzeki.
Klub nad Wisłą, fot. Tomasz Bidziński

Domyślną miejscówką wieczornych spotkań studentów Akademii Teatralnej i Akademii Sztuk Pięknych jest Resort przy ul. Bielańskiej 1. To spory, nieco hipsterski lokal, w którym często odbywają się spektakle impro i stand-upy. Ostatnio popularność zdobyło tu także wydarzenie w stylu „pitch your single friend”, podczas którego uczestnicy prezentują na scenie swoich samotnych przyjaciół, szukających drugiej połówki. To zabawna alternatywa dla aplikacji randkowych i okazja do poznania nowych osób w nieco mniej wirtualny sposób.

Jeśli szukasz miejsca do tańca i undergroundowego klimatu, K-Bar Powiśle (Al. 3 Maja) to klub mieszczący się w wieżyczkach Mostu Poniatowskiego. Panuje tu klimat rodem z Boiler Roomu, a muzycznie królują techno i house. Klub działa tylko w piątki i soboty, od 23:00 do 5:00. Jeśli wolisz więcej zabawy w większym gronie, wybierz się ze znajomymi do Cybermachiny (ul. Nowy Świat 52/56), słynącej z dużego wyboru planszówek, albo do popularnych Zagrywek (ul. Nowy Świat 4A). Znajdziecie tam m.in. minigolfa, beer ponga, pokoje karaoke i automaty arcade − wszystko, czego potrzeba na integrację z ludźmi z roku.

Nowy Świat, ludzie odpoczywają w kawiarnianym ogródku, w tle sztuczna palma na rondzie gen. Charles'a de Gaulle'a, jadą samochody i autobus, słoneczny dzień, wiosna.
Nowy Świat, fot. Łukasz Kopeć

Ta lista to dobry punkt startowy, ale nie traktuj jej jak wyroczni. Miejsca, które są dziś na topie, za rok mogą już nie istnieć − i odwrotnie. Najlepszym źródłem aktualnych informacji będą zawsze grupy studenckie Twojego wydziału i uczelni. To tam na bieżąco pojawiają się polecenia, ostrzeżenia i zaproszenia na wydarzenia, o których nie przeczytasz w żadnym przewodniku. Warto jednak mieć na radarze kilka stałych punktów z tej listy − to właśnie w takich miejscach najłatwiej poznasz ludzi z różnych uczelni i wydziałów, a także osoby spoza akademickiego środowiska.

Wieczór w barze, ludzie siedzą przy stolikach, piją, rozmawiają.
Warszawa nocą, fot. m.st. Warszawa